Nie taki mutant straszny jak go malują

 Nie taki mutant straszny jak go malują

Daszkowska-Golec Agata, dr

W obliczu zmian klimatycznych, generujących stres suszy, również genetycy dokładają swoją cegiełkę. W ramach projektu pt. „Genomika translacyjna w identyfikacji mechanizmu działania signalosomu CBP20 w odpowiedzi Arabidopsis i jęczmienia na stres suszy” Pani dr Agata Daszkowska-Golec z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego bada genetyczną regulację procesów, które zapewniają roślinie lepszą adaptację do warunków suszy.

Okazuje się, że mechanizmy związane ze stresem suszy u roślin są bardzo silnie konserwowane ewolucyjnie – tłumaczy pani doktor. Jeśli poznamy je u Arabidopsis to istnieje duży potencjał w przeniesieniu tej wiedzy do gatunków oddalonych, np. do jęczmienia. Białko kodowane przez gen CBP20, jest bardzo mocno zachowane pod względem sekwencji. Mutant Arabidopsis w tym genie wykazuje tolerancję na stres suszy. Zadano sobie pytanie, czy możliwe jest przełożenie tej wiedzy na gatunek uprawny, jakim jest jęczmień? Jęczmienny mutant, którego zidentyfikowaliśmy w toku badań w odpowiedzi na stres suszy jest w stanie zachować znacznie więcej wody w tkankach. Jest po prostu oszczędny, ale stoi za tym skomplikowana sieć zależności między genami, przekładająca się na zmiany fizjologiczne – wyjaśnia dr Daszkowska-Golec. Tolerancja na suszę u mutantów w genie CBP20 Arabidopsis i jęczmienia pozwala sądzić, że możliwe jest przeniesienie tej wiedzy do innych gatunków uprawnych. My wszyscy jesteśmy mutantami, bo każdy z nas niesie inne warianty genów, które determinują cechy, które przejawiamy – uświadamia pani doktor. Różnimy się odsetkiem procenta jeśli chodzi o podobieństwo DNA. W rolnictwie od bardzo dawna wykorzystuje się mutanty generowane przez mutagenezę chemiczną czy fizyczną. Głównym celem badań dr Daszkowskiej-Golec jest poznanie mechanizmów, zbadanie ścieżek zależności, po to żeby lepiej zrozumieć proces. Celem nadrzędnym projektu jednak jest w dalszej perspektywie usprawnienie upraw. Perspektywa czasowa, potrzebna do aplikacji jest długa. 10 lat to taki bezpieczny czas który możemy podać jako perspektywę, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – precyzuje pani doktor.

Na pytanie o motywację do pracy pani doktor odpowiada: Główna motywacja to układanie swoistych „puzzli”. Napędza nas ciekawość. W genetyce nic nie jest zero-jedynkowe. W momencie, kiedy zaczynamy układać te puzzle, okazuje się, że nie do końca jest to zgodne z tym obrazkiem, który mieliśmy na okładce.